Jak straciłem ponad 120.000 PLN przez 1/100 sekundy?

Piękny, clickbaitowy tytuł nieprawdaż? 🙂 Zaskoczę Cię – sporo w nim prawdy. Cała historia zaczęła się ponad dwa lata temu, 7 sierpnia 2015 roku. Tego dnia wystartowałem ze swoim projektem na portalu Tookapic. Projekt polega na codziennym zrobieniu, obrobieniu i wrzuceniu zdjęcia. Robię to nieprzerwanie każdego dnia – w trakcie pisania tego wpisu mam na liczniku 817 fotografii. Takie wyzwanie  potrafi czasem dać w kość, ale satysfakcja z każdego zakończonego roku jest niesamowita. Dzięki projektowi zorganizowałem wystawę fotograficzną, poznałem masę wspaniałych ludzi i przede wszystkim mogłem bezkarnie kupować nowy sprzęt fotograficzny 😀

365 zdjęć, moi przyjaciele i ja na zakończenie pierwszego roku projektu

 

Poza codziennym udostępnianiem swojej twórczości Tookapic posiada system stocków. W skrócie mówiąc, jeśli tylko chcesz to Twoje codzienne zdjęcia lądują na stocku i mogą się komuś przydać, a Ty możesz przy okazji zarobić pare groszy. Kiedy zaczynałem swój projekt, zadecydowałem o wystawieniu zdjęć na licencji CC0 bez uznania autorstwa i do użytku komercyjnego. I właśnie ta licencja spowodowała, że stałem się sławny. No prawie.

 

To zdjęcie zrobiłem w nocy 29 sierpnia 2015. Statyw został w samochodzie i byłem zbyt leniwy by schodzić na dół, więc aparat postawiłem na dwóch stołkach. Ustawiłem parametry (między innymi czas na 1/100 sekundy, do której za chwilę wrócimy) samowyzwalacz i za którymś razem zdjęcie wyszło. Wrzuciłem na Tookapica i zapomniałem. Jakiś czas później na mojej tablicy zaczęły pojawiać się wpisy typu: hahaha, Korsan patrz, ktoś Ci zdjęcie ukradł, albo: znowu coś zhakowałeś. Nie ma w sumie tygodnia, żeby ktoś mi takiego znaleziska nie wrzucił. Zresztą, zobaczcie kilka przykładów.

 

 

Moje zdjęcie jest wykorzystywane na stronach na całym świecie. Zrobiłem też śledztwo za pomocą wyszukiwarki grafiki google i uzyskałem setki wyników. Jak widzicie stoję za Brexitem i zwycięstwem Trumpa. Poza tym ściga mnie FBI, jestem członkiem ISIS, gwiazdą porno i plecami Garego Vaynerchuka. A to wszystko przez jedno zdjęcie udostępnione na licencji bez wymagania podpisu autora. CC0 to zło 🙂

Czas na matematykę! Zdjęcie zostało pobrane minimum 7000 razy (dane z tookapic+ pixabay, podejrzewam, że jest jeszcze na kilku innych stockach). Średnia cena zdjęcia na stocku to około 5$. Kurs dolara to około 3,6 zł. No to mnożymy 7000*5*3,6 = 126.000 PLN. Tyle bym zarobił na tym jednym zdjęciu, gdyby każde pobranie było płatne. Oczywiście to bardzo głupia matematyka pokroju jakbyś nie palił przez 10 lat, to jeździłbyś zajebistym mercedesem – ludzie zamiast kupować moją fotkę szukaliby podobnej za darmo. Liczba jednak robi wrażenie, a to nie jest to jedyne zdjęcie, które ma tysiące pobrań. Mam takich zdjęć dużo więcej, więc jestem już pewnie wirtualnym milionerem CC0. Czy żałuję? Nie. Nie myślałem nigdy mocno nad skupieniem się na fotografii stockowej. Mam wystawionych kilkadziesiąt fotek na różnych stockach i czasem uda się którąś sprzedać i to całkiem miłe. Nie przeszkadza mi jednak fakt, że moje zdjęcia są wykorzystywane bez mojej wiedzy, nie zrobiłem ich dla pieniędzy – zrobiłem je dla zabawy. Jeśli chcecie zobaczyć więcej moich codziennie robionych zdjęć to zapraszam na mój profil na tookapicu: tookapic.com/maciejkorsan. Polecam też spróbować swoich sił z takim projektem 365 – można się wieeeleee nauczyć – nie tylko o fotografii, ale też przede wszystkim o sobie.

Morał z tej historii płynie taki:
Nie udostępniaj zdjęć na CC0, bo będziesz miał w portfelu braki.

A Wy mieliście jakieś przygody z licencjami? Piszcie! 🙂

  • Gabriela Owdziej

    i to jest dobry pomysł na wystawę! „Jak zostałem hakerem – historia prawdziwa”

  • Trochę się to nie klei 🙂 z jednej strony nie wiesz czy ktokolwiek kupiłby to zdjęcie gdyby było płatne, z drugiej piszesz że CC0 to zło.

    • Maciej Korsan

      „zło” 😉 kupiłby bo sprzedałem z 10 sztuk tego zdjęcia na innym stocku, ale na pewno nie w takiej ilości w jakiej zostało pobrane 🙂 tak jak pisałem, nie mam żalu – świetnie się bawię oglądając tę i inne fotki w różnych miejscach.

  • Czy na pixabay dostałeś kiedykolwiek jakąś kawę?

    • Maciej Korsan

      nie, a powinienem? 🙂

      • Nie, ale mogłeś. ☺️ Zastanawiam się czy ktokolwiek (poza mną) robi tam dobrowolne datki za pobranie zdjęcia.

        • Maciej Korsan

          oni założyli konto o nazwie tookapic i tam lądowały zdjęcia, więc nie są nawet przypisane do mojego usera 😉

          • Aha, no to nieładnie z ich strony…

          • Maciej Korsan

            ładnie, czy nie – zgodnie z licencją 😉

  • Dobra matematyka nie jest zła 😉 próbowałem podjąć wyzwanie 365 ale odpuściłem już po 50. Niestety brak czasu i brak poczucia że to konwertuje w realizację moich celów…

    • Maciej Korsan

      Mi jakoś się nie nudzi i zawsze znajdę choćby 5 minut na zrobienie zdjęcia – stało się to moją codziennością 😉

      • Cóż wychodzi na to, że moje życie blogera jest nudne 😀 Komputer, biurko i tak codziennie hehe